Kredki dla pierwszoklasisty, kredki dla przedszkolaka…

Kredki dla pierwszoklasisty, kredki dla przedszkolaka

W pierwszych latach nauki kredki mają naprawdę istotny wpływ na komfort dziecka w trakcie zajęć w szkole czy w przedszkolu. Dlatego już teraz kupuję kredki dla pierwszoklasisty i sprawdzam, czy się nadają. Dla mnie od tego roku wrzesień jest poczwórnym wysiłkiem!

Poniżej prezentuję Wam porównanie różnych firm, żebyście mogli uniknąć wpadek przy kompletowaniu wyprawki.

Musiałam kupić kredki dla przedszkolaka (moja najmłodsza właśnie zaczyna przygodę z przedszkolem), pierwszoklasisty (mojego rodzynka) i dla moich nastolatek, dlatego w zestawieniu są przeróżne komplety.

Wybierałam jedynie spośród kredek ołówkowych, ponieważ takie sprawdzają się najlepiej w szkole i przedszkolu. Kupowałam zestawy do dwunastu kolorów, ponieważ na więcej po prostu nie ma miejsca w piórniku. Nie ma też potrzeby, aby na lekcjach mieć więcej kolorów, na dobrą sprawę wystarczyłoby sześć. Dla starszych dzieci kupowałam cienkie kredki, a dla maluchów — wersje jumbo.

W zestawieniu umieściłam też kredki z wcześniej kupionych zestawów, żeby uzupełnić porównanie. Przeczytajcie też mój wpis o ołówku dla pierwszoklasisty — to równie ważny temat.

Zdecydowanie polecam te kredki dla pierwszoklasisty

Colorino Kids 12 kol.

Cena: od 7 zł (jumbo trójkątne od 18 zł)

Grubość: Cienkie

Przekrój: Heksagonalny (dostępne w tej samej cenie również trójkątne)

Kredki dla pierwszoklasisty, kredki dla przedszkolaka
Colorino Kids — najlepsze kredki dla pierwszoklasisty

Bardzo miękkie kredki. Fantastyczne nasycenie barw – tylko te kredki osiągają idealną czerń. Kolorowanie nimi jest niezwykle przyjemne. Bardzo dobry zestaw kolorów, dobrze się temperują. Posiadam też wersję jumbo o trójkątnym przekroju – wspaniałe kredki dla przedszkolaka.

Colorino - doskonałe kredki dla pierwszoklasisty

Fiorello jumbo trójkątne super soft 12 kol.

Cena: od 17 zł

Grubość: Jumbo

Przekrój: Trójkątny

Fiorello - doskonałe kredki dla pierwszoklasisty
Fiorello – rewelacyjne kredki dla przedszkolaka

Wspaniałe kredki. W odczuciu troszkę mniej maziste od kredek Colorino, ale różnice między tymi dwiema markami są niemalże niewyczuwalne. Doskonale się temperują, świetnie leżą w ręku, mają doskonały zestaw kolorów (podobnie, jak Colorino — posiadają kredkę w kolorze cielistym, która się bardzo dzieciom przydaje), fantastyczne nasycenie barw i krycie.

Kolorowanie tymi kredkami to czysta przyjemność. Są dostępne też w wersji mini jumbo, a także w wersji zwykłej – cienkiej.

Fiorello - rewelacyjne kredki dla przedszkolaka

Bruynzeel – kredki ołówkowe 12 kol.

Cena: od 11 zł

Grubość: Cienkie

Przekrój: Heksagonalny

kredki Bruynzeel - doskonałe kredki dla pierwszoklasisty

Nie kupowałam tego zestawu – wzięłam czterdziestopięciokolorowy zestaw mojej córki i wybrałam z niego kolory podstawowe. Jednak te same kredki możecie dostać w sensownych kolorach w ilości dwunastu sztuk.

Kredki Bruynzeel są miękkie, doskonale kryją, mają bardzo nasycone barwy. Czerń jest niemal idealna, a rysowanie tymi kredkami to czysta przyjemność. Jedynym minusikiem jest to, że nie są dostępne w wersji jumbo, która jest polecana w pierwszych latach nauki. Dla starszych dzieci za to będą idealne.

Bruynzeel

Przyzwoite kredki dla pierwszoklasisty

Kidea kredki trójkątne jumbo 12 kol.

Cena: od 18 zł

Grubość: Jumbo

Przekrój: Trójkątny

kredki Kidea - dobre kredki dla przedszkolaka

Dość miękkie kredki, którymi rysowałoby się niezwykle przyjemnie gdyby nie fakt, że pozostawiają odrobinę proszku na kartce, a czasem nawet niewielkie grudki. Nasycenie kolorów i krycie jest fantastyczne – niemalże dorównują kredkom Colorino.

Lekkim minusem jest fakt, że odcienie zieleni są, moim zdaniem, nietrafione. Jasnozielona kredka ma nieprzyjemną, lekko żarówiasto-neonową barwę. Ciemnozielona jest tak ciemna i głęboka, że doskonale by się nadała do kolorowania Mrocznej Puszczy, przez którą wędrował jeden hobbit i trzynastu krasnoludów, ale do narysowania bukietu kwiatów dla mamy już mniej się nadaje. Dodatkowo jest kredka tęczowa. Z własnego doświadczenia wiem, że znacznie bardziej przydatna jest kredka cielista. Tęczowe fajnie wyglądają, ale dzieci zazwyczaj nie wiedzą, co z nimi zrobić.

Te kredki są dostępne w różnych zestawach kolorystycznych – również w wersji ze złotą i srebrną kredką. Ja bym jednak nie brała tego wariantu, ponieważ brakuje w nich fioletu. Nie jest to może najbardziej niezbędny z kolorów, ale jednak dalej bardziej praktyczny od złota i srebra – choć co kto lubi.

Dla porządku dodam, że mój zestaw musiałam reklamować — grafit w czerwonej kredce był źle wklejony i całkowicie się wysunął przy pierwszej kolorowance. Jak widać, kontrola jakości nie jest u nich na najwyższym poziomie.

Kidea

St. Majewski kredki szkolne trójkątne 12 kol. Złota, srebrna

Cena: od 8 zł

Grubość: Cienkie

Przekrój: Trójkątny

kredki St. Majewski

Niepraktyczny i nieładny zestaw kolorów. W szkole złota i srebrna kredka są nieprzydatne, za to najważniejszy jest czerwony, niebieski, zielony i żółty. Na rzecz złotej i srebrnej straciliśmy tu ciemnozielony i fioletowy. Ten jeden zielony, który się ostał, jest na dodatek po prostu brzydki – bardzo źle.

Na obronę tych kredek trzeba przyznać, że rysuje się nimi niezwykle przyjemnie. Są miękkie, mają nasycone kolory. Szybko i sprawnie osiąga się nimi ładny efekt. Są bardzo łatwo dostępne, również w wersjach licencyjnych – Star Wars, Robert Lewandowski, Frozen itp. Gdyby nie ten nieszczęsny dobór kolorów, to byłyby zdecydowanie godne polecenia.

Na opakowaniu umieszczono napis: „Gwarancja Jakości Bambino”. Sądziłam, że będą to te same kredki, co popularne Bambino – kredki ołówkowe jumbo. Nic bardziej mylnego. Bambino ołówkowe jumbo są bardziej suche, kruche i słabiej kryją. Te są dużo bardziej maziste, nie zostawiają na kartce takiego pyłu, jak Bambino jumbo.

St. Majewski

Astra – Astrino Jumbo 6 kol.

Cena: od 10 zł (ok. 18 zł za 12 kolorów)

Grubość: Jumbo

Przekrój: Trójkątny

Posiadają temperówkę w komplecie.

kredki Astra

Ich twardość jest umiarkowana. Zapewniają przyzwoite krycie, pracuje się nimi dość przyjemnie – troszkę podobnie do Bambino ołówkowych jumbo, ale te nie zostawiają na kartce takiego pyłu, jak one.

Są dostępne w ilości dwunastu kolorów (ok. 18 zł), ale znów ten sam problem, co w przypadku kredek marki St. Majewski – bezsensowny złoty i srebrny zamiast ciemnozielonego i granatowego. Przy takim zestawie po trzech miesiącach dziecko potrzebuje nowego kompletu, bo skończyły się podstawowe kolory. Wtedy ostatecznie można się ratować, kupując kredki na sztuki (po ok. 2 zł na Allegro).

Astra

Nie najlepsze kredki dla pierwszoklasisty

Tetis – Tetiski Kredki ołówkowe typu jumbo 12 kol.

Cena: od 18 zł

Grubość: Jumbo

Przekrój: Okrągły

kredki Tetis - Tetiski

To dość miękkie kredki, które dobrze kryją. Czuć, że grafit nie jest bardzo wysokiej jakości, ponieważ czasem można wyczuć leciutkie skrobanie po papierze, a czasem zostawiają lekkie grudki. Choć intensywność barw jest dobra, to ostatecznie rysunek nie jest pokolorowany nieskazitelnie.

Wadą tych kredek jest to, że są dość niewygodne – ich spory rozmiar i okrągły przekrój sprawia, że nie rysuje się nimi tak przyjemnie, jak innymi.

Tetis

Faber-Castell kredki ołówkowe jumbo 10 kol.

Cena: od 17 zł

Grubość: Pośrednia

Przekrój: Trójkątny

Posiadają temperówkę w zestawie.

kredki Faber - Castell

Mimo tego, że w nazwie mają jumbo, to są to kredki pośredniego rozmiaru. Można by to uznać za zaletę, ale jest kwestia temperówki: do zwykłej są za duże, a do dużej – za małe. Ich własna temperówka jest ostra i dobra, ale nie ma pojemniczka na strużyny, co w warunkach szkolnych zmusza dziecko do wycieczek do kosza na śmieci. Można by to jeszcze przeżyć, ale przecież uczeń musi mieć jeszcze drugą temperówkę do swojego ołówka, czyli zawalamy piórnik kolejnymi gratami.

porównanie wielkości kredek
Pośrodku Faber-Castel Jumbo. Po lewej zwykłe kredki St. Majewski, a po prawej — Astrino Jumbo.

Są to kredki z tych twardszych i ich nasycenie barw jest zdecydowanie słabsze od wcześniej opisywanych. Jednak koloruje się nimi w miarę przyjemnie – równomiernie pokrywają powierzchnię kartki bez większego wysiłku, nie robią niespodzianek, a ciemniejsze kolory osiągają zadowalającą intensywność.

Faber-Castell

Cricco kredki ołówkowe mini jumbo 6 kol.

Cena: od 6 zł

Grubość: Jumbo

Przekrój: Trójkątny

Posiadają własną temperówkę.

kredki Cricco

Kredki są w miarę miękkie i dają przyzwoite krycie. Niestety — to krycie jest nierówne. Przy rysowaniu grafit czasem szoruje o kartkę, co świadczy o jego słabej jakości. Mimo tego, że bardzo wygodnie leżą w małej rączce, to kolorowanie nimi nie jest tak przyjemne, jakby się chciało.

Cricco

Staedtler 175 12 kol.

Cena: od 7 zł

Grubość: Cienkie

Przekrój: Heksagonalny

kredki Staedtler

Moja córka posiada mocno już zdekompletowany zestaw kredek tej marki. Oprawione są nie w drewno, a w tworzywo sztuczne. Posiadaliśmy też z tej marki kredki z serii Noris, które zachowywały się dość podobnie, ale były w drewnie.

Te kredki dobrze się temperują i są odporne, a także dość gładko się nimi rysuje. Cóż z tego, gdy efekty kolorowania są mało satysfakcjonujące? Kredki są twarde, a nasycenie barw – słabe.

Staedtler

Nikomu nie polecam tych kredek

Maped Color’Peps Strong Jumbo 12 kol.

Cena: od 13 zł

Grubość: Jumbo

Przekrój: Trójkątny

kredki Maped

Te kredki wyglądają pięknie – mają ładne drewno i trójkątny przekrój, dzięki czemu wygodnie leżą w dłoni. Zestaw kolorów jest bardzo zachęcający na pierwszy rzut oka. Problemem jest ich duża twardość i fatalne krycie. Rysuję czarną kredką, a kolor wychodzi szary. Nie po to kupuję kredki, żeby nie kolorowały.

Maped

Rexus  12 kol.

Cena: od 13 zł

Grubość: Jumbo

Nawet nie mam zdjęcia. Skrobią po papierze, fatalnie się temperują, koszmarnie kolorują. Kupiłam je w zeszłym roku, załamałam się i wyrzuciłam je do śmieci, choć na co dzień trzymam się słów Rocky’ego z Psiego Patrolu: „nie wyrzucaj — wykorzystaj!”.

Może Cię to zainteresuje...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.